Czy Chad mnie ogranicza ? Izolacja społeczna, wycofanie i samotność…tak się czasami czuję

Zabrzmi to trochę śmiesznie, ale odkrycie grup i for, które zrzeszają ludzi takich jak ja było dla mnie jak Eureka !

Dużo czasu spędzałam sama, czasem z wyboru, często z niemożliwości utrzymania stałych kontaktów ze znajomymi, którzy nie wiedząc nic o mojej chorobie, nie chcieli czekać wieczność na zmianę mojej fazy.  O ile w depresji nie było to dla mnie aż tak istotne, o tyle w stanach lepszego samopoczucia, rozglądałam się wokół stwierdzając, że jestem sama, a może właściwszym słowem byłoby samotna. Można powiedzieć, sama nie jesteś, masz dzieci, masz pracę…..ale czy to wystarcza ?

Jestem wdzięczna losowi, że pomimo wszystkiego co otrzymałam od niego w pakiecie, obdarzył mnie dziećmi, są chwile gdy boję się, że któreś z nich nie daj boże odziedziczy ten wadliwy gen i przyjdzie mu zmagać się z chorobą. Może tak być ale nie musi.

Bywa, że w najczarniejszej dolinie, tylko one podrywają mnie do działania, walka o ich byt, o bezpieczeństwo. Są światłem w całym moim życiu, dzisiaj trudno wyobrazić mi sobie, jak żyłabym gdyby ich nie było.

Ale to nie wystarcza, jesteśmy skonstruowani w taki sposób, że naturalnie dążymy do życia w stadzie. Potrzebujemy kontaktu z innymi dorosłymi, zwykła rozmowa może pomóc w zmianie nastawienia, zrozumieniu czegoś z czym sami sobie nie radzimy, lub najzwyklejszy relaks od codziennych spraw.

Czy tego pozbawia mnie choroba, moja natura  a może fakt, że nie spotkałam właściwych ludzi ?

Myślę, że w jakiejś mierze każda z tych rzeczy, choć najtrudniejsze dla mnie, jest tłumaczenie innym, czemu mnie nie było chociaż byliśmy umówieni  lub komunikowanie, że nie przyjdę bo nie mogę.

Żadne tłumaczenie nie wydaje się wiarygodne, a mnie dopada wtedy  poczucie winy, że zawalam po raz kolejny. Na szczęście na wszystko w życiu jest miejsce i pora .

Takim przełomem stało się dla mnie poznanie ludzi takich jak ja, którym nieobce są identyczne zachowania, którzy wykazują ogromne zrozumienie i tolerancję na nieustanne zmiany, ponieważ w życiu każdego z nich podobne sytuacje miały miejsce wiele razy.

Jestem wdzięczna za wszystkie zmiany jakie nadchodzą, za nowych ludzi, za dobre słowa, za to,  że z każdym dniem czuję się mniej samotna.

 

Miłego Wieczoru 🙂

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s